...czyli jak się żyje z drugiej strony
Blog > Komentarze do wpisu
Sport
W zeszłą sobotę widzieliśmy rejonowe zawody dzieci w piłce nożnej. W zawodach brały dzieci w wieku od 5 do "naście".

Drużyny były oczywisie koedukayjne i nikt nie robił z tego problemu. Już tylko na marginesie podam, że wszystkie dzieci mały odpowiedni strój i obuwie (korki) - nawet te najmniejsze.
Wyobraźcie sobie jak wyglądał mecz 5-cio latków. Jadna piłka - i horda dzieci z zapałem biegnąca za piłką. Oczywiście bramkarze się nudzili bo i tak nie widzieli co się dzieja po drugiej stronie boiska. Za to koledzy dotrzymywali towarzystwa. Czasami przy bramce stało do pięciorga dzieci! Można też było czasami zobaczyć jakieś dziecko zwisające z bramki albo z zapałem chodzące dookoła słupka.
Rodzice, znajomi i przyjaciele byli oczywiście obecni i robili za najlepszę i najwierniejszą publiczność :)
Impreza była fajnie zorganizowana a trzeba pamiętać, że soccer w Nowej Zelandii wcale nie jest tak popularny. Było 8 boisk (oczywiście dla tych najmniejszych były wytyczone małe boiska) i nieprzeliczona rzesza zespołów.
Poziom gry oczywiście zależny od wieku grających. Jednak muszę powiedziec, że nawet te najmniejsze wiedziały na temat gry całkiem sporo. Nastolatki grały już na całkiem niezłym poziomie i świetnie się bawiliśmy oglądając te mecze.

sobota, 26 maja 2007, szaghata
TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
who's online