...czyli jak się żyje z drugiej strony
Blog > Komentarze do wpisu
BBQ...
Ostatniej soboty mieliśmy otwarcie sezonu BBQ. Przed południem mały wysiłek fizyczny (sprzątanie, malowanie…) a popołudniu oczywiście mała wyżerka.

Tak się złożyło, że od jakiegoś czasu pojawiamy się na treningach w lokalnym klubie sztuk walki. Przyszła pora na wiosenne porządki, a przy okazji idealny pretekst na małe świętowanie w ogródku szefa klubu.

BBQ to taki kuzyn znanego w Polsce "grilla". Trzeba zaznaczyć, że sporo większy kuzyn (oczywiście w granicach rozsądku np. aby usmażyć krowę trzeba to rozłożyć na cztery tury). Każdy kto się pojawił coś przyniósł więc do usmażenia było sporo, ale cztery tury wystarczyły. Właściwie na rożnie pojawili się przedstawiciele wszelkich możliwych zwierząt hodowlanych spotykanych w NZ (…owieczka wyjątkowo się udała, deser z truskawek też był bardzo udany, rewelacyjne też były ciastka z jabłkami*).

W trakcie zwykłego gadu-gadu też była spora różnorodność: węże (w oparciu o doświadczenia spoza NZ), coś tam o "artylerii", drewno z rozbiórki mostów, rybki w sadzawce, izolacja wewnątrz czy na zewnątrz, relacje mistrz-uczeń w stylu azjatyckim, pianina… W ramach zajęć praktycznych sesja na X-box'ie.

 

* - Agatka zrobiła :)

piątek, 24 października 2008, adam_kaluzny
TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: RaptoR, w3cache1.tktelekom.pl
2009/01/05 09:24:48
BARDZO dziękuję za kontynuację!!! Ten blog jest spełnieniem moich marzeń, bo pewnie nigdy nie zobaczę NZ :-(.
who's online